Strona główna


Mazowiecki o. Klubu Wartburga

Wstąp do Klubu!

Członkowie

Warszawa

Pruszków

Dotychczasowe zloty

Zapowiedzi zlotów

Klubowe gadżety

Przydatne adresy


Historia

Historia Wartburgów

Eisenach

Prototypy

Prospekty reklamowe

Produkcja/sprzedaż

Melkus


Galeria

Wartburg 1000

Wartburg 353

Wartburg 1.3

Wasze zdjęcia


Technika

Dane techniczne

Porady, Tuning

Testy Wartburga

Wykresy


Inne

Linki

Dlaczego Wartburg?

Redakcja Strony

Bibliografia

Klejnot wschodu

Wartburg z wtryskiem z całą pewnością nie znajdował się w planach dawnych wodzów NRD. Natomiast wśród " Ossich " można spotkać zagorzałych fanatyków motoryzacji,którzy kultywują tradycję fabryki Eisenach. Michael Gunther, mechanik samochodowy z Rudaw, budowat swoje cudo z pomocą ojca, starego "ściganta". Sport motorowy był w NRD bardzo cholubiony przez władzę. Wprawdzie najnowocześniejsze technologie znane były tamtejszym mechanikom głównie ze słyszenia, jednak umiejętności improwizowania, organizacji i fantazji na pewno nie można wschodnim mechanikom i sportowcom odmówić. Michael długo planował wyposaże-wfe swojego dwusuwu we wtrysk paliwa, jednak prace rozpoczął dopiero w 1997. W ciągu roku auto było gotowe do jazdy.
Zrobienie czegoś pośredniego między dwusuwem i czterosuwem okazało się wyjątkowo trudnym zadaniem. Aby tego dokonać, Michael skorzystał z bogatego arsenału koncernu Volkswagena. Z części, pochodzących głównie z różnych roczników Golfa GTI oraz GTI G60, zbudował pasujący do Wartburga aparat wtryskowy. Nie ma oczywiście hamowania silnikiem. Byłoby to zabójcze dla dwusuwu, gdyż ten musi być bez przerwy smarowany. Zwiększenie mocy z 50 na 80 KM uzyskano podwyższając stopień sprężania przez zmianę głowicy odpowiednie dopasowanie sterowania wtryskiem. Do regulacji składu mieszanki wykorzystano sondę lambda, ponieważ elektroniczny wtrysk przeznaczony do silnika czterosuwowego nie zapewniał optymalnego rozwijania mocy przy częściowym obciążeniu silnika. Przeprogramowanie elektronicznego sterownika dokonane przez profesjonalną firmę pozwoliło pokonać i tę przeszkodę. Urządzenie zapłonowe skonstruowane w NRD i seryjne cewki zapłonowe działają zupełnie niezależnie od urządzenia wtryskowego. Wartburg z roku 1976 wyposażony był w bardzo sprawne hamulce tarczowe, które nie wymagały żadnych poprawek. Michael dospawal jedynie kształtki kierujące nadmuch powietrza na tarcze hamulców, celem ich lepszego chłodzenia. Układ napędowy Wartburga okazał się wystarczająco mocny. Zamiast staromodnej dźwigni zmiany biegów na kolumnie kierownicy zastosowano teraz krótki drążek umieszczony typowo pod prawą ręką kierowcy.
Seryjne zawieszenie nie posiadało przednich stabilizatorów i tylko jeden cienki stabilizator z tylu. Zwiększenie mocy wymusiło znaczną przeróbkę. Oprócz stabilizatorów Michael zamontował twardsze i krótsze sprężyny sportowe produkcji firmy AWE.
13-calowe felgi firmy Thomas z otworami na śruby rozmieszczonymi na okręgu o średnicy 160 mm były w NRD wykorzystywane wyłącznie do sportu, Teraz felgi te o rozmiarze 8x13 cali i wytłoczone na głębokość 15 mm zapewniają Wartburgowi 353i świetne trzymanie się drogi. Na pytanie o rejestrację Michael odpowiada wzruszeniem ramion. Auto zostało przejęte od Dekry wiosną 1990, kiedy stare przepisy NRD-owskie już nie obowiązywały, a nowe prawo federalne jeszcze nie weszło w życie.
Katalog tuningowy przekartkowany, części nadwozia zamówione i zamontowane? Nic z tego, niestety nie w przypadku Wartburga. Michael musiał zaprojektować i wykonać łącznie 19 form, zanim zestaw spojlerów był gotowy do lakierowania. Spojler tylny wykonano z pianki i wzmocniono włóknem szklanym. Pas przedni nadwozia ze słynną żaluzją po-
zwalającą regulować napływ powietrza chłodzącego do komory silnika też odczuł na sobie ingerencję spawacza. Atrapę chłodnicy uformowano z tworzywa wzmocnionego włóknem szklanym i w podobny sposób przerobiono prostokątne reflektory Wartburga na podwójne reflektory B1000. Nawiasem mówiąc bardzo dobrze dał się zaadaptować zderzak ze Skody 120. Na słupkach tylnych zamocowano owiewki firmy Kamei, oryginalnie przeznaczone na maskę silnika.
Bogactwo pomysłów uwidacznia się także we wnętrzu. Zegary Wartburga z lat siedemdziesiątych miały wystarczająco sportowy wygląd. Michael zlecił rymarzowi oprawienie ich w brązową, stebnowaną skórę i tak ozdobione rozmieścił na tablicy rozdzielczej w innym porządku. A propos porządku. Czyż radio koniecznie musi być zamocowane poziomo? Jazda tym samochodem o sportowym wnętrzu sprawia ogromną przyjemność, a szczególnie podziwiać należy, przypominający maszynę do szycia, odgłos pracy podrasowanego, jednolitrowego silnika.
Rzut oka do bagażnika przypomina, że oprócz silnika i wydechu istnieją jeszcze inne źródła dźwięku. Pod pokrywą umieszczono trzy wzmacniacze końcowe, a w oparcie tylnej kanapy wbudowano potężne głośniki. Z tego polakierowanego na magiczny, niebieskofioletowy kolor auta wszyscy konstruktorzy mogą być naprawdę dumni.

 

(Pod obrazkami - powiekszenia)

Fakty

Typ Wartburg 353i, rok produkcji 1976, kolor fioletowoniebieski.
Silnik Przeprogramowany elektroniczny wtrysk z VW Golfa III, przepustnica i czujnik ilości powietrza z VW Golfa GTI 2.0, dysze wtryskowe z VW Golfa G60, sonda lambda do regulacji składu mieszanki i kolektor ssący z Audi A3 1.8, moc ok. 80 KM.
Kola Felgi Thomas, przód 7 x 13 cala ET20 z oponami 175/50 tył 8 x 13 cala z oponami 175/50
Zawieszenie Sprężyny AWE 80/60 mm, dodatkowo dwa stabilizatory z tyłu i jeden z przodu.
Wydech Wyczynowy ATJ
Spojlery Konstrukcja własna z wyjątkiem zderzaka przedniego ze Skody 120
Wnetrze Wg według własnego pomysły i konstrkucji
Inne Podwójne reflektory B1000, kierunkowskazy z WV Golfa III

ŹRÓDŁO: Auto dziś i jutro styczeń 2000

Artykul nadeslal Papiej

Wartburg Zone 2001-2005 copyright by JaNN, Papieju, Leloo & Sikor